czwartek, 4 czerwca 2020

Paulina Świst "Przekręt"



Paulina Świst "Przekręt"
Cykl: Karuzela t. 3
Wydawnictwo Akurat
Stron: 320

Gdzie jest granica chciwości? Nie ma jej? A może po prostu jej nie widać, kiedy oczy przesłania mgła pożądania? Kilka osób będzie musiało poważnie się nad tym zastanowić... „Orzeł“ zostaje zatrzymany. Olka wraca za nim do Polski i prosi o pomoc prokuratora Łukasza Zimnickiego. Ten zgadza się, ale pod jednym warunkiem: Orłowski musi zostać „koroną“, czyli świadkiem koronnym. Problem w tym, że „Orzeł“ nie bardzo ma na o ochotę. Równocześnie we Wrocławiu Lilka i Michał rozpracowują sektę, której głównym zadaniem jest pranie pieniędzy na rzecz Sitwy. A to zaledwie wierzchołek góry lodowej…
Źr. Opisu
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4926600/przekret


W wyżej przytoczonym opisie książki brakuje informacji, że w tej części główną parą są Pola i Bartek i to ich relacja rozpala zmysły czytelnika. Bohaterowie spotykają się po 10 latach od nieprzyjemnego rozstania i okazuje się, że stara miłość nie rdzewieje, a że oboje nie bawią się w podchody, szybko zaczyna między nimi iskrzyć. Jednak czy Pola da radę wybaczyć Bartkowi jego grzeszki przeszłości? No to musicie się przekonać sięgając po lekturę.

Nie znam poprzednich dwóch części cyklu Karuzela. Czytałam książki Pauliny Świst spoza tego cyklu, ale w sumie hm, nie czułam się zagubiona. Zrozumiałam o czym była mowa we wcześniejszych częściach, załapałam na czym polega tytułowy przekręt, ale mimo to mam zamiar przeczytać poprzednie dwie części, choćby po to by lepiej poznać Grosickiego, tego przytojniaka z CBŚ.

Cóż ja mogę powiedzieć – Świst jest w formie i zapewnia czytelnikowi rozrywkę z której jest znana. Jest sensacyjnie, jest ogniście, jest seksownie. Między bohaterami iskrami strzela do nieba, dialogi sprawiają że zwijam się ze śmiechu, faceci ociekają testosteronem, kobiety są ostre jak brzytwa. Mamy porwania, strzelaniny, prawne rozgrywki. Czyli to co zwykle, zabawa przednia.

Zdaje sobie sprawę z pewnych mankamentów, które maja te książki i które oburzają co niektórych czytelników. Tak wiem, że psychologia postaci nie jest drastycznie rozbudowana, brakuje określenia czasu wydarzeń, zauważam też pewien schemat wykorzystywany w każdej książce, jest wulgarnie, ostro, ale szczerze? Paulina od pierwszej książki wyraźnie zaznaczyła jaki jest jej styl i widzę że z powodzeniem to kontynuuje. Miesza sensacje z romansem, czego brakuje nieco w polskiej literaturze do tego dialogi to miodzio. Mi sie to po prostu podoba I jak widać wielu czytelnikom również, bo czemu nie ? Czekam na więcej.

niedziela, 31 maja 2020

Przedpremierowo: Katherine Center "To, co bliskie sercu"



Katherine Center "To co bliskie sercu" 
Wydawnictwo Muza 
Tłumaczenie: Agnieszka Wilga 
Stron: 480
Premiera 3 czerwca 2020

Cassie Hanwell wiedzie spokojne i poukładane życie. Pracuje w straży pożarnej w teksańskim mieście Austin i jako jedna z nielicznych kobiet regularnie uczestniczy w wielu akcjach. Pewnego dnia niespodziewany telefon od matki burzy jej spokój. Poważnie chora kobieta, która przed laty porzuciła męża i córkę, teraz potrzebuje jej pomocy.


Staroświecka jednostka strażacka w Massachusetts, gdzie przenosi się Cassie, w niczym nie przypomina jej poprzedniego miejsca pracy. Brakuje funduszy i nowoczesnego sprzętu, a nowi koledzy są nieokrzesani i mają swoje grubiańskie zwyczaje. Nie są zachwyceni, gdy do ich męskiego zespołu dołącza kobieta. Sumienna i obowiązkowa Cassie staje przed dużym wyzwaniem: musi odnaleźć się w nowym środowisku, a oprócz tego naprawić relacje z matką i uporać się z koszmarami z przeszłości. Na jej drodze staje też zabójczo przystojny strażak, przez którego trzymanie się zasady: "Nigdy nie umawiaj się z nikim z pracy" może się okazać niewykonalne.
Źr. opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4922426/to-co-bliskie-sercu

"To co bliskie sercu" to książka niesłychanie pokrzepiającą. Nie spodziewałam się że będzie to tak cudna opowieść o sztuce wybaczania. Naprawdę mądre podejście do tematu.
Cassie w świecie zdominowanym przez mężczyzn cały czas musi udowadniać, że dla kobiet również jest miejsce w remizie strażackiej. Bolesna przeszłość uczyniła ją silną i twardą, ta dziewczyna nie boi się wyzwań, jednak jest pewna rzecz z którą nie może sobie poradzić - z zaufaniem jakiemuś mężczyźnie i ma ku temu poważne powody. Nie działają na nią mięśniaki z remizy i koledzy z drużyny, jednak jak okazuje się do czasu aż pojawi się odpowiedni facet. Frycek jednak nie jest typowym przystojniaczkiem tylko chłopakiem który dopiero się uczy i to Cassie jest jego mentorem. Podziwia ją i nie ukrywa tego. 

Jest to bardzo mądra książka, która porusza wiele trudnych tematów przede wszystkim kłopotów rodzinnych. Spodziewałam się że fabuła skupi się na dostosowaniu Cassie do nowej drużyny, dość niechętnej kobietom jednak tak nie jest, to znaczy ten temat odgrywa ważną rolę w fabule ale nie jest to główne zagadnienie. 
Głównym tematem są problemy rodzinne, sercowe, traumy przeszłości. Cassie jest bardzo zamknięta w sobie i powoli przechodzi przemianę, próbuje zrozumieć i wybaczyć. Mierzy się również z nowymi problemami po przeprowadzce, jest uroczą dziewczyną, chociaż nieco trudną która ciągle coś udowadnia, chociaż tak naprawdę wcale nie musi, wydaje jej się jednak że tak trzeba. 
Mimo podejmowania trudnych tematów w książce pojawia się również humor.


 Autorka przygotowała się starannie i podeszła do tematu pożarnictwa poważnie ujawniając wiele ciekawych faktów na temat strażaków.  Wyłania nam się tutaj obraz strażaka niestraszonego bohatera, dobrego człowieka który niesie pomoc i ma określone cechy charakteru, które pozwalają mu na walkę z żywiołem i mierzenie się z ludzkimi tragediami. Naprawdę są to ludzie niezwykli.